Integracja to sól samorządu

0

Rozmowa z BARTOSZEM OPALIŃSKIM, Dziekanem Rady OIRP w Rzeszowie, przewodniczącym Komisji Integracji Krajowej Rady Radców Prawnych.

Rozpoczął się rok 2020, więc pierwsze pytanie musi dotyczyć bieżących planów. Proszę powiedzieć, co w tym roku się wydarzy w sprawach integracji?

Kalendarz wydarzeń integracyjnych został zawarty w planie pracy Komisji Integracji KRRP i przyjęty przez KRRP. Mogę więc powiedzieć, że w tym roku na pewno zorganizujemy nasze cztery imprezy flagowe: XVII Ogólnopolskie Mistrzostwa Narciarskie i Snowboardowe Radców Prawnych i Aplikantów w Krynicy-Zdroju, które potrwają od 27 lutego do 1 marca, X Rajd Wodno-Lądowy „Mazury cud natury” w Mikołajkach, który organizujemy przy dużym wsparciu izby olsztyńskiej. Planujemy, że odbędzie się on w dniach 18‒21 czerwca. XIX Ogólnopolskie Mistrzostwa Polski Radców Prawnych i Aplikantów w Tenisie zaplanowaliśmy na 20‒23 sierpnia. Od kilku lat organizujemy je w Gdyni z uwagi na problemy własnościowe dotyczące kortów tenisowych w Sopocie. Jesienią, w dniach 7‒11 października, odbędzie się również XVII Ogólnopolski Rajd Bieszczadzki Radców Prawnych.

Czy obok tych flagowych imprez pojawią się jeszcze jakieś inne wydarzenia?

Z uwagi na ograniczone możliwości finansowe jako Komisja KRRP nie planujemy organizacji niczego więcej. Będziemy natomiast wspierać poszczególne izby w realizacji projektów integracyjnych wykraczających poza zasięg ich działania. Jeszcze w styczniu odbędzie się posiedzenie Komisji, na którym rozpatrzymy wnioski izb okręgowych 
w tej sprawie. W pierwszym kwartale zamierzamy też spotkać się z przedstawicielami izb, aby wspólnie zastanowić się nad możliwością zintensyfikowania działań na rzecz integracji środowiskowej. Uczestnicy spotkania zapoznają się też z portalem integracyjnym, który uruchomiliśmy w grudniu 2019 r. Portal ma integrować tych radców prawnych, którzy chcieliby się dzielić własnymi pasjami z innymi i je rozwijać, ale nie mają czasu, możliwości lub ochoty uczestniczyć w imprezach organizowanych przez KIRP czy poszczególne izby. Chcemy jego zasięg upowszechniać. Liczymy też, że przedstawiciele izb będą mieli uwagi, które pozwolą nam zachęcić radców do korzystania z tego narzędzia.

Czy portal ma już jakichś użytkowników?

Tak, użytkownicy zapisują się do poszczególnych grup zainteresowań, które nie są stałe. Zakładamy, że będą one zmieniane i uzupełniane. Pracujemy teraz nad pozyskaniem osób, które mogłyby być moderatorami poszczególnych grup i nadawać ton dyskusji dotyczącej głównie obszarów hobby i zainteresowań, w tym również poszczególnych gałęzi prawa. Dopiero popularyzujemy to narzędzie, chcemy zachęcać radców, aby się rejestrowali i dzielili swoimi zainteresowaniami. Będziemy też zachęcali osoby zajmujące się w izbach integracją oraz dziekanów rad izb, by nakłaniali środowisko do aktywności na portalu. Dla inicjatyw integracyjnych podejmowanych przez grupy na portalu mamy zagwarantowane pieniądze w budżecie.

Jakie warunki trzeba spełnić, by sięgnąć po takie wsparcie?

Przede wszystkim należy się zarejestrować jako użytkownik portalu, przystąpić do jakiejś grupy zainteresowań oraz zadeklarować uczestnictwo w organizowanym przez nią wydarzeniu o charakterze cyklicznym. Przy czym musi to być grupa co najmniej 30 radców prawnych i ewentualnie aplikantów radcowskich zrzeszonych w co najmniej trzech izbach. Taki wniosek powinien być wsparty przez jedną z izb, do której należą wnioskodawcy. Większych wymogów nie przewidujemy.

Czy nie obawia się pan, że dla starszych radców prawnych, którzy nie są sprawni komputerowo, ta oferta może być niedostępna?

Z inicjatywy Kapituły Funduszu Seniora w ramach każdej izby seniorzy otrzymali laptopy i szkolenie, które miało przeciwdziałać ich wykluczeniu cyfrowemu. Ta inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem i seniorzy bardzo chętnie się szkolą. Liczymy więc na to, że również oni będą użytkownikami portalu. Chcę jednak podkreślić, że radcowie, którzy nie wykonują już zawodu, uczestniczą w naszych imprezach – pojawiają się na rajdzie bieszczadzkim, są na mistrzostwach narciarskich czy na spływach, więc tych ograniczeń wiekowych nie widać. Do rozważenia jest jednak, żeby wspólne z Kapitułą Funduszu Seniora jakieś wydarzenie zorganizować.

Na podstawie doświadczeń izby w Rzeszowie mogę powiedzieć, że poza uczestniczeniem w spotkaniach w izbie seniorzy lubią spacerować, wspólnie zwiedzać ciekawe zakątki Polski czy Europy. Myślę, że tego typu aktywności też powinny uzyskać wsparcie Krajowej Izby. I jeśli to nie będzie osiągalne za pośrednictwem portalu, to może za pośrednictwem jakiejś izby, która wystąpi z wnioskiem o dofinansowanie – co też zostało uporządkowane i opisane przez Komisję Integracji w zasadach finansowania.

Moim zdaniem integracja to głównie rywalizacja sportowa, co potwierdzają również przykłady tego, co robią inne samorządy, ale kto wie, czy np. popisy wokalne nie byłyby dobrą formułą dla integracji międzypokoleniowej. Jesteśmy otwarci na pomysły i potrzeby seniorów.

Powszechnie uważa się, że integracja środowiskowa jest potrzebna, ale zazwyczaj niewiele osób chce się integrować. Czy jest pan w stanie określić liczbę uczestników tych imprez?

Nie prowadzimy takiej statystyki. To zainteresowanie możemy jedynie oszacować na podstawie liczby uczestników poszczególnych wydarzeń. W imprezach organizowanych przez komisję uczestniczy od 80 do 170 radców prawnych i aplikantów radcowskich, co daje ok. 450 osób rocznie. Zważywszy na liczbę radców prawnych i aplikantów radcowskich jest to liczba dalece niesatysfakcjonująca, z drugiej jednak strony wielu radców uczestniczy w imprezach integracyjnych na poziomie izb okręgowych, z których każda organizuje ich od kilku do kilkunastu w ciągu roku. Nie można więc mówić o nikłym zainteresowaniu, tym bardziej że uczestnikami tych imprez nie są te same osoby – obserwujemy wymianę pokoleniową. Muszę też podkreślić, że nasze imprezy mają ten walor, że integrują członków samorządu na poziomie ogólnopolskim, czego nie da się powiedzieć o imprezach organizowanych przez izby.

A jak wygląda to w pańskiej izbie?

W OIRP w Rzeszowie coraz większym zainteresowaniem cieszą się imprezy okolicznościowe, czyli np. spotkania opłatkowe, mikołajki dla dzieci. Ale hitem jest – a myślę, że dziekani rad w innych izbach to potwierdzą – organizowany dorocznie piknik radcowski, który gromadzi setki osób. Staramy się też organizować imprezy o charakterze kulturalnym, np. wspólne wyjścia do teatru. Mamy też przedsięwzięcia, które dopiero raczkują – zainicjowaliśmy np. działalność chóru. Takie chóry istnieją już przy izbach olsztyńskiej i opolskiej. Bardzo dobrze ze śpiewaniem radzą sobie radcowie krakowscy, którzy organizują konkurs „Radca śpiewać może”. W minionym roku wystąpili w nim również radcowie z Rzeszowa i Białegostoku, więc to jest już wydarzenie międzyizbowe.

Wielokrotnie pan podkreślał, że środki w budżecie są. O jakich kwotach mówimy?

Wsparcie komisji nigdy nie pokrywa całego kosztu imprezy, ale staramy się dofinansować wszystkie inicjatywy. Nasz budżet to 280 tys. zł. Na organizację imprez flagowych zarezerwowana jest kwota ponad 157 tys. zł. Około 50 tys. zamierzamy przeznaczyć na dofinansowanie imprez organizowanych przez poszczególne izby oraz imprezy środowisk prawniczych, w których biorą udział reprezentanci naszego samorządu, a więc Letnią Spartakiadę Prawników oraz Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej. Kilkadziesiąt tysięcy złotych przewidzieliśmy też na rozwijanie portalu integracyjnego, w tym ok. 18 tys. zł na imprezy organizowane w ramach tego portalu. Przewidzieliśmy również rezerwę budżetową. Na pewno chcielibyśmy mieć więcej tych środków, ale z każdego grosza należy się cieszyć.

Czy nie obawia się pan wzrostu cen usług turystycznych, a co za tym idzie obniżenia zakresu wsparcia?

Te koszty na pewno wzrosną, ale liczymy, że nasze umiejętności negocjacyjne oraz długoletnia współpraca z naszymi kontrahentami sprawią, że ten wzrost nie przekroczy założonej rezerwy budżetowej i że nie będziemy musieli prosić uczestników o wyższe wpłaty niż dotychczas. Z tych również powodów staramy się jak najwcześniej wynegocjować warunki uczestnictwa – zarezerwować miejsca hotelowe, stok narciarski czy korty tenisowe, ustalić stawki za wyżywienie.

W prowadzonej przez pana komisji pracuje siedmioro radców prawnych. Jak realizujecie zadania? Dzielicie się według dyscyplin czy też wszyscy angażujecie się w poszczególne imprezy?

Dzielimy się według zainteresowań i dyscyplin, ale również ze względu na umiejscowienie imprezy. Na przykład Agnieszka Kiebała z Krakowa pomaga nam w organizacji rajdu bieszczadzkiego, chociaż rajd odbywa się na terenie działalności izby rzeszowskiej i jako izba bardzo mocno go wspieramy. Jednak gdy chodzi o wyszukiwanie nowych miejsc i szlaków, koleżanka jest niezastąpiona. Przez 16 lat rajdu byliśmy już praktycznie w każdym zakątku Bieszczadów, ale ona zawsze znajdzie coś nowego. Piotr Zarzecki, przewodniczy Komisji Integracji w OIRP w Katowicach, organizuje tam wiele imprez sportowych, zajmuje się tenisem. Tomasz Nawrot z Warszawy interesuje się sportami zimowymi, więc siłą rzeczy zajmuje się organizacją mistrzostw narciarskich. Impreza mazurska jest organizowana przy współudziale izby olsztyńskiej, więc zaangażowanie Marty Kawuli z OIRP w Olsztynie jest naturalne. Podsumowując, w podziale obowiązków znaczenie mają zarówno zainteresowania, jak i nabyte doświadczenie w izbach, ale imprezy robimy wspólnie, a nasza praca ma charakter dynamiczny. Sami jesteśmy też uczestnikami organizowanych wydarzeń, a to sprawia, że spotykamy się nie tylko na oficjalnych posiedzeniach, lecz także na szlaku czy podczas zmagań sportowych, i często dyskutujemy o tym, co nam się udało zrobić, a co należałoby poprawić.

Czy wzorem rajdu Paryż–Dakar nie chcielibyście rozszerzyć rajdu bieszczadzkiego o inne regiony Polski?

Dlaczego nie? Odbywa się już rajd pieszy w Gdańsku, który jako komisja wspieramy. Cieszy się on bardzo dużą popularnością. Myślę, że podobne imprezy w innych rejonach Polski można by organizować. Jesteśmy na nie otwarci. Rajd bieszczadzki ma jednak tylu zagorzałych zwolenników, że nie wyobrażam sobie, żeby go zlikwidować. Jako dziekan rady izby rzeszowskiej mogę zapewnić, że w jego przypadku występuje bardzo duża wymiana pokoleniowa. Jest wiele młodych osób, które się na ten rajd zapisują i chcą być na nim za rok.

Prowadzi pan działalność samorządową zarówno na szczeblu krajowym, jak i w okręgowej izbie, na co dzień kieruje pan też własną kancelarią prawną. Czy nie brakuje panu czasu?

Mam też rodzinę, o którą muszę dbać. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Życie generalnie jest wyzwaniem. Wydaje mi się, że człowiek może wziąć na siebie dużo obowiązków, mierząc siły na zamiary. Radość, którą czerpię z działalności samorządowej, radość uczestników i głosy uznania kierowane nie tylko pod moim adresem, lecz także wszystkich osób zaangażowanych w organizację imprez integracyjnych, sprawiają, że nie wyobrażam sobie, abym miał przestać to robić. Oczywiście wiem, że to nie byłoby możliwe bez zaangażowania moich współpracowników 
i nadzorującego działalność integracyjną komisji Wiceprezesa KRRP Michała Korwek, który swoją energią nakręca to wszystko i utrzymuje na odpowiednim poziomie.

Czyli nie zniechęcił się pan do integracji?

Jestem przekonany, że integracja środowiska jest możliwa i widzę wielki sens w działaniu na jej rzecz. Integracja to sól samorządu, który tworzą ludzie i relacje między nimi. Nie nazwa, nie organy czy budynki. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy wchodzili w relacje między sobą nie tylko podczas rozpraw sądowych, lecz także po godzinach. W kontaktach nieformalnych. Dzięki temu będziemy czuli, że jesteśmy razem, że jesteśmy wspólnotą, jedną grupą zawodową.

Portal integracyjny 
radców prawnych:

www.radcy-razem.pl

BARTOSZ OPALIŃSKI
Radca prawny od 2001 r., specjalista w zakresie prawa gospodarczego, cywilnego, rodzinnego i pracy. Wykładowca na aplikacji radcowskiej z zakresu etyki i wykonywania zawodu. Członek Komisji Egzaminacyjnej do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego z siedzibą w Rzeszowie. Od 2016 r. Dziekan Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w Rzeszowie, członek Prezydium Krajowej Rady Radców Prawnych.