Art 190 kk – groźby karalne

Przestępstwo groźby karalnej jest stosunkowo popularne – w istocie większość z nas w swoim życiu może stać się jego ofiarą. Mimo to, mało kto decyduje się na podjęcie w związku z tym jakichś działań. Czasami jednak, problem jest na tyle emocjonujący, że decydujemy się rozwiązać go na drodze prawnej, przy zaangażowaniu odpowiednich instytucji. Niestety, bardzo często napotyka się w takiej sytuacji na barierę skomplikowanego języka prawniczego. Utrudnia on stwierdzenie, z jaką sytuacją tak naprawdę mamy do czynienia i komplikuje podjęcie odpowiednich kroków. Dlatego też, poniżej znajdziesz odpowiedzi na kilka często pojawiających się wątpliwości.

Czy każda groźba jest groźbą karalną?

Najprostsza odpowiedź brzmi: nie. Aby daną pogróżkę można było zakwalifikować jako czyn z artykułu 190 KK, musi spełnić szereg warunków. Po pierwsze, dotyczyć popełnienie przestępstwa – a nie wykroczenia czy też podjęcia działań prawnych. Ostatnie jednak, może być materią innego, podobnego przestępstwa – groźby bezprawnej. Po drugie, konieczne jest, by groźba powodowała realną, uzasadnioną obawę przed jej spełnieniem. Konieczne jest do tego posiadające podstawy przypuszczenie, że druga osoba dysponuje potrzebnymi do tego środkami. Co więcej, obawy powinny dać się uzasadnić także z perspektywy zewnętrznej. Ewentualne warunki psychiczne pokrzywdzonego (na przykład bojaźliwość) nie są wystarczającym powodem. Za to, wcześniejsze doświadczenia z agresorem jak najbardziej można tutaj wliczyć. Wreszcie, groźba musi być skierowana do człowieka; nie zaś instytucji czy organizacji.

Jakie formy może przybrać groźba karalna?

Warto wiedzieć, że żadne akty prawne nie precyzują tej kwestii. W związku z tym, groźba bezprawna może być wyrażona w każdej formie komunikacji. Werbalnej (bezpośrednio, w rozmowie telefonicznej czy chociażby w wystąpieniu publicznym) jaki i pisemnej (mailowo, listownie, a nawet w formie napisu namalowanego na murze domu czy wyskrobanego na samochodzie). Jeśli przekaz jest jednoznaczny, groźbą karalną może być również gest; na przykład symboliczne podcięcie gardła czy „pistolet” z palców. Oczywiście, wszelkie tego typu komunikaty powinniśmy, w miarę możliwości, dokumentować.

Kto zajmie się sprawą gróźb?

Groźby karalne są przestępstwem ściganym z oskarżenia prywatnego, na wniosek. Oznacza to, że organy ścigania mogą podjąć dochodzenie i wnieść do sądu akt oskarżenia, lecz potrzebują do tego wniosku pokrzywdzonego. Po jego złożeniu możemy stosunkowo niewiele przejmować się sprawą; mają ją w swoich rękach odpowiednie instytucje. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że pokrzywdzony nie może dowolnie wpływać na bieg postępowania, w szczególności zaś; przerywać go. Jest to możliwe jedynie za zgodą sądu bądź prokuratury. W związku z tym, decyzja o zawiadomieniu o groźbach powinna być dobrze przemyślana.

Jakie są najczęstsze linie obrony, przy oskarżeniu o przestępstwo groźby karalnej?

Bardzo częstym sposobem obrony, jaki wypracowują doświadczeni adwokaci ze swoimi klientami, jest zaprzeczanie intencji grożenia. Sprawcy starają się wykazać, że wcale nie chcieli zastraszyć poszkodowanego, a akt oskarżenia to jedynie skutek nadinterpretacji. Podobną linią jest wykazywanie, że okoliczności jasno wskazywały na to, że przestępstwo nie może zostać wykonane, co również skutkowałoby utratą przesłanki przestępstwa. Jeśli więc zależy nam na dojściu do sprawiedliwości i ukaraniu sprawcy, powinniśmy przewidzieć takie argumenty drugiej strony i postarać się znaleźć dobre racje przeciwne.