To było wiele lat temu. Chciałem pozbierać wspomnienia. Każdy pamięta jakiś inny  szczegół, inaczej widzi te pionierskie czasy. A pionierzy?  Bohaterowie tamtych czasów? Niektórzy nie żyją, inni odeszli z zawodu, jeszcze inni nadal pracują , choć i zdrowie nie to,  i zapału trochę brak. Jakie były początki ?

Zacznijmy od fragmentu wspomnień nieżyjącego już Romualda Rachowskiego, członka pierwszej Rady, człowieka wielkiego serca i szlachetnej dobroci, spisanych na jubileusz XX lecia:

(… )Pierwsze Zgromadzenie Okręgowej Izby Radców Prawnych w Poznaniu odbyło się w dniach 26 maja 1983 roku i 24 czerwca 1983 roku, na którym dokonano wyborów organów samorządu radców prawnych – I kadencja ( 1983 – 1987 ).

(…) Wybrana Rada Okręgowej Izby Radców Prawnych w Poznaniu, a szczególnie jej dziekan Edmund Alexiewicz, czyniła starania o przydział siedziby dla organizowanej izby, co natrafiło na olbrzymie trudności, a to tym bardziej, że na kupno nie posiadano żadnych funduszy. Kierowane wnioski do władz administracyjnych Poznania o przydzielenie pomieszczeń, nie odniosły żadnego skutku.

W bardzo trudnym okresie dla tutejszego samorządu – okazał pomoc Prezes Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu dr Lech Domeracki, ( późniejszy Minister Sprawiedliwości ), przydzielił w gmachu sądu na tymczasową siedzibę dwa pokoje z wyposażeniem. Pomoc dla samo

 

rządu radców prawnych kontynuowali następni prezesi Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu, za co zasłużyli na szczególne podziękowanie i wdzięczną pamięć samorządu radcowskiego za możliwość istnienia w trudnych chwilach.

W opisanych okolicznościach – rozpoczęła działalność organizacyjną i programową Okręgowa Izba Radców Prawnych w Poznaniu w siedzibie Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu, aleja

Marcinkowskiego 32, dla 1140 radców prawnych.”

Dzisiaj jest nas w Izbie poznańskiej prawie 4 000.

Pan Romek współpracował blisko z Piotrem Garszczyńskim, członkiem pierwszej Rady Krajowej, który poproszony o dwa zdania wspomnień, przesłał mi następującego maila:

35 lat temu. Stan wojenny, a my tworzymy nową rzeczywistość, nijak przystającą do tamtejszych realiów. Chyba wszyscy zadawaliśmy sobie pytanie – czy to rzeczywiście będzie samorząd, czy będziemy reprezentantem naszego środowiska – nie zapominajmy „etatowych” i to zatrudnionych w „jednostkach gospodarki uspołecznionej” ( co to za dziwoląg? ktoś dziś zapyta) – czy ktoś będzie chciał chociażby wysłuchać opinii tego środowiska. I się udało, i mieliśmy dużo satysfakcji.

Przez pierwsze trzy kadencje dziekanem naszej Izby był śp. Edmund Alexiewicz ,  niezwykle kreatywny lider , który stał na czele grupy wspaniałych ludzi tworzących fundamenty samodzielnej organizacji poznańskiego samorządu . Stworzyli to,  co dla następnych pokoleń, dzisiaj,  jest oczywistością,  a co – wierzcie mi, nasi młodsi Koleżanki i Koledzy – wcale oczywiste nie było. I za to należą im się podziękowania. I także dlatego, aby z należnym szacunkiem kontynuować ich dzieło,  należy uroczyście świętować takie jubileusze.