Art 212 kk – zniesławienie

Żyjąc w państwie, które zapewnia swoim obywatelom korzystanie z wolności słowa można bez przeszkód formułować swoje opinie, wnioski i komentarze, a następnie je wygłaszać. Niektóre osoby zapominają jednak o tym, że wszystko posiada swoje granice, a określone komunikaty mogą zadziałać na niekorzyść innych. Takie działanie jest w stanie doprowadzić do dyskredytacji, upokorzenia oraz utraty zaufania, które przekładają się na konsekwencje natury finansowej i nie tylko. Mamy wtedy do czynienia ze zniesławieniem, które w polskim prawie jest karalne na podstawie artykułu 212 kodeksu karnego.

Jasne stanowisko systemu prawnego

Przepisy są jasne i nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Każdy, komu zostanie udowodnione to, że pomawia drugiego człowieka, ich grupę, przedsiębiorstwo, instytucję bądź jednostkę organizacyjną, która nie posiada osobowości prawnej, wpływając tym samym negatywnie na ich wizerunek, podlega karze. Jest to grzywna lub ograniczenie wolności. Następstwa są bardziej dotkliwe gdy sprawca wykorzystuje do swoich czynów środki masowego przekazu zauważalnie zwiększające zasięg prowadzonej komunikacji. Jak dokładnie określa się, co jest zniesławieniem? Warunkiem koniecznym jest przybranie przez komunikat formy oceny postępowania, które może odnosić się do czynności wykonywanych przez pokrzywdzonego, jego przymiotów bądź właściwości, jakie są w stanie poniżyć go w oczach opinii publicznej. Warto podkreślić, że do postawienia zarzutów mających na celu wydanie wyroku skazującego wystarczy sam zamiar pomawiającego oraz rozpowszechnienie przez niego wspomnianych wiadomości nawet w małym gronie. Do dochodzenia rekompensaty z tego tytułu nie jest konieczne udowodnienie, że zaowocowały one negatywnymi konsekwencjami, a ci, którzy spotkali się z pomówieniami uwierzyli w nie. Tutaj należy mieć na uwadze różnice między krytyką mieszczącą się w granicach norm społecznych, która jest dozwolona i służy zaakcentowaniu istotnych kwestii, a zarzutami formułowanymi w celu zaszkodzenia określonej jednostce. Co ciekawe, pokrzywdzony wcale nie musi być wymieniony z imienia, nazwiska, lub nazwy. Wystarczy, że zostanie umożliwiona jego identyfikacja, która może nastąpić dzięki cechom specyficznym lub kontekstowi wypowiedzi.

Każdy, kto dopuszcza się zniesławienia musi liczyć się z konsekwencjami

Jak już zostało wspomniane wcześniej, tego rodzaju czyny są zabronione, a ci, którzy się ich dopuszczają, muszą liczyć się z konsekwencjami natury prawnej. Akt oskarżenia wnosi pokrzywdzony, który czynnie uczestniczy w całym postępowaniu karnym. Jedynie w nielicznych sprawach przestępstwo przejmuje prokurator, ścigając je z urzędu. Najczęściej stosowana jest grzywna lub ograniczenie wolności. Najwyższym wymiarem kary jest pozbawienie wolności do roku, które sąd orzeka w przypadku oskarżonych wykorzystujących media do rozpowszechniania pomówień. W tym przypadku istnieje szansa na ubieganie się o warunkowe umorzenie postępowania. Wtedy pozbawienie wolności zostanie warunkowo zawieszone. Sąd może dodatkowo zobligować skazanego do nawiązki zapłaconej na rzecz ofiary zniesławienia lub na dowolnie wskazany przez nią cel społeczny. O tym, jaki wyrok zapadnie, decyduje szereg okoliczności, charakter pomówień, a także postawa winnego dopuszczenia się tego czynu zabronionego. Dziś świadomość dóbr osobistych do których należy nieposzlakowany wizerunek jest na tyle wysoka, że coraz więcej osób decyduje się wkroczyć na drogę prawną aby dochodzić zadośćuczynienia i doprowadzić do poniesienia przez zniesławiającego należytej kary.