Rewizyta trójmiejskich radców prawnych w Mołdawii

0

Tym razem to przedstawiciele naszego samorządu gościli w malowniczej Mołdawii. Przypomnijmy, że w dniach od 14–18 grudnia 2016 r. czteroosobowa delegacja adwokatów mołdawskich przebywała w Trójmieście na zaproszenie Okręgowej Izby Radców Prawnych w Gdańsku). Warto podkreślić, iż zarówno pobyt adwokatów z Mołdawii w Polsce jak i pobyt polskich radców prawnych w Mołdawii, realizowany był przy współpracy Rady Europy, która współfinansowała przedsięwzięcie.

Wizyta w niespełna trzydziestotysięcznym mieście Cahul i stolicy kraju Kiszyniowie trwała od 6 do 10 czerwca 2017 r. i miała na celu zapoznanie radców z realiami funkcjonowania szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości w Mołdawii i dalszą wymianę doświadczeń z miejscowymi adwokatami.

Pierwszego dnia zostaliśmy zaproszeni na miejscowy uniwersytet w Cahul – Universitatea De Stat Din Cahul (Cahul State University) im. „Bogdan Petriceicu Hasdeu”, na którym odbywała się międzynarodowa konferencja naukowa na temat „Prospects and problems of research and education integration into the European area”. Referaty prezentowane były w 4 językach roboczych: rumuńskim, rosyjskim, angielskim i francuskim. W jej ramach odbył się m.in. panel prawniczy prowadzony przez dziekana Wydziału Prawa Vladimira Chironachi. Nasz kolega radca prawny Jarosław Niesoiołowski wygłosił referat w języku rosyjskim pt. „Czy prawnicy powinni bać się Unijnego Prawa?”, który bardzo zaciekawił słuchaczy i skłonił do dalszej dyskusji z uwagi na to, że Mołdawia jest państwem stowarzyszonym w Unią Europejską od 1 lipca 2016 r. (w niemal każdym miejscu, gdzie pojawia się flaga narodowa powiewa również flaga unijna).

Nasza delegacja spotkała się także z rektorem Uniwersytetu prof. Andrei Popa, który wyraził ogromne zainteresowanie dalszymi kontaktami z polskimi prawnikami oraz możliwościami współpracy z Uniwersytetem Gdańskim, którego pracownikiem naukowym jest nasz kolega radca prawny J. Niesiołowski.

Następny dzień roboczy w Cahul zaczął się od spotkania w kancelarii adwokackiej Mariany Turculet, gdzie dowiedzieliśmy się m.in., że aplikacja adwokacka trwa 18 miesięcy i jest, wraz z egzaminem zawodowym, prowadzona przez samorząd adwokacki. Egzamin zawodowy składa się z części testowej (400 pytań) oraz ustnej. Adwokaci i pozostali prawnicy mają dostęp, podobnie jak my, do systemu informacji prawniczej, obejmującej akty prawne, orzecznictwo (nad którego jednolitością czuwają sądy apelacyjne i Sąd Najwyższy).

W Sądzie I instancji zostaliśmy przyjęci przez prezesa sądu, który zaprezentował m.in. działanie systemu informatycznego, w którym rejestrowane są i na bieżąco monitorowane wszystkie sprawy wpływające do sądu. Ciekawostką jest, że wszyscy sędziowie rozpoznają na przemian sprawy zarówno cywilne, karne jak i administracyjne (brak odrębnego sądownictwa administracyjnego). Nieco inaczej jest w Sądzie Apelacyjnym, w którym obowiązuje w trakcie tygodnia roboczego podział wokandy na karną, cywilną oraz administracyjną. Przy czym podobnie jak w sądzie niższej instancji sprawy są rozpoznawane, niezależnie od przedmiotu, przez tych samych sędziów. Sędziowie wskazywali na liczne problemy ich zawodu, jak m.in. silną pozycję prokuratorów. Ponadto, jak się okazuje, w procesie karnym rola obrońcy jest niewielka i de facto to prokurator decyduje o sprawie i jej przebiegu. Uczestniczyliśmy też w rozprawie apelacyjnej, w której uchodźcę z Armeni, w sprawie przeciwko lokalnemu urzędowi d/s imigrantów, reprezentowała nasza koleżanka z Mołdawii adwokat Alla Kebak. Warto wspomnieć, że choć język rosyjski jest w Mołdawii wszechobecny, to jednak, by zostać adwokatem, trzeba znać język rumuński i zdać w tym języku egzamin zawodowy. Rozprawy odbywają się wyłącznie w języku rumuńskim, lecz strony mogą zwracać się do sądu także po rosyjsku, otrzymując odpowiedź w języku rumuńskim, w związku z czym w rozprawach zawsze uczestniczy tłumacz. Poza tym jest 15 sądów I instancji (do niedawna było 40 mniejszych, co według części adwokatów znacznie utrudni dostęp do sądownictwa, szczególnie osobom starszym i mającym problemy finansowe) oraz 4 sądy apelacyjne w stolicach poszczególnych regionów (Kiszyniów, Cagul, Tyrraspol oraz Komrat).

Ciekawostką jest, że zarówno adwokaci jak i sędziowie mają czarne togi z białym żabotem, przy czym na togach sędziów dodatkowo na lewym ramieniu umieszczony jest herb Mołdawii. Od 1 stycznia 2017 r. prokuratorzy mają obowiązek nosić togi, lecz w praktyce nadal rzadko to robią. Nam jednak udało się zobaczyć prokuratora w todze (w odcieniach czarno-niebieskich) w Sądzie Apelacyjnym w Cahul, gdyż jak powiedziała nam adw. Tatiana Kebak (która była nieocenioną towarzyszką znacznej części naszej podróży i znającą znakomicie język angielski) sąd ten jest bardzo rygorystyczny i wymógł na prokuratorach, by stosowali się do ich nowego obowiązku.

Kolejnym punktem programu była wizyta w biurze świadczącym nieodpłatną pomoc prawną dla niezamożnych obywateli Mołdawii, gdzie gościła nas wicedziekan Regionalnej Izby Adwokackiej w Cahul Svetlany Donea, która zajmuje się udzielaniem bezpłatnej pomocy prawnej. Dostęp do prawników świadczących pomoc prawną w sprawach karnych jest dla wszystkich bez ograniczeń, z kolei w sprawach cywilnych decyduje kryterium dochodowe. Z pomocy tej nie mogą korzystać podmioty gospodarcze.

Uczestniczyliśmy również w spotkaniu z adwokatami z rejonu Cahul (obecnie na ponad 105.000 mieszkańców regionu jest 65 adwokatów), których szczególnie interesowała, wywołując ożywioną dyskusję po rosyjsku i angielsku, odpowiedzialność cywilna pełnomocników za popełnione błędy. Ostatecznie wyjaśniliśmy naszym rozmówcom, iż pełnomocnik odpowiada za niedochowanie należytej staranności, a nie za wynik sprawy.

W Kiszyniowie zostaliśmy przyjęci w Consiliul Seperior Al Magistarturii (www.csm.md), odpowiedniku naszej Krajowej Rady Sądownicej, w skład której wchodzą m.in. Prezes Sądu Najwyższego, Prokurator Generalny, Minister Sprawiedliwości oraz sędziowie i profesorowie prawa. W spotkaniu uczestniczyli m.in. przewodniczący tej instytucji sędzia Victor Micu oraz Sędzia Sądu Najwyższego Dumitru Visternicean, a także nasi niezawodni przewodnicy po Mołdawii adwokat Alla Kebak i jej mąż adwokat Dmitrij Kebak (notabene były Prezes Sądu Apelacyjnego w Cahul, a wcześniej prokurator). Ze swojej strony mieliśmy możliwość przekazania jak w Polsce funkcjonuje KRS, kto wchodzi w jej skład i jakie są cele tego organu. Przedstawiliśmy również aktualną dyskusję w Polsce związaną z przewidywanymi zmianami dotyczącymi tego organu. Po zakończeniu spotkania otrzymaliśmy pamiątkowy medal, który przekazany zostanie naszej gdańskiej Izbie.

Na koniec zwiedziliśmy siedzibę Naczelnej Izby Adwokackiej w Kiszyniowie, mieszczącej się w XIX wiecznym zabytkowym budynku i posiadającej m.in. salę konferencyjno-szkoleniową. Członkami Naczelnej Izby są dziekani i wicedziekani każdej z czterech Izb Regionalnych oraz pozostali członkowie wybrani spośród grona adwokatów. Kadencja w organach trwa 4 lata Z kolei w Izbach Regionalnych nie ma lokalnych rad, a organami takiej izby są wspomniani dziekan i wicedziekan.

Korzystając z niebywałej okazji jaką był wyjazd do Mołdawii, w Kiszyniowie udało nam się dotrzeć na katolicki cmentarz, gdzie w jego starej części znajdują się nagrobki Polaków z końca XIX i początku XX wieku. Wszystkie 3 odnalezione przez nas mogiły są w bardzo dobrym stanie, gdyż dzięki staraniom naszego ambasadora udało się je przywrócić do godnego stanu.

Liczymy, że kolejna odsłona wymiany doświadczeń i omawianie najważniejszych problemów z Mołdawskimi prawnikami, przyczyni się do dalszych reform w wymiarze sprawiedliwości w Mołdawii, czemu mają służyć m.in. liczne programy pomocowe.

Gorąco zachęcamy też do nawiązywania kontaktów z prawnikami w Mołdawii i liczymy, że Polskie uczelnie (szczególnie trzymamy kciuki za Uniwersytet Gdański) zdecydują się na współpracę ze swoimi odpowiednikami w Mołdawii, w tym Uniwersytetem w Cahul.

Chcielibyśmy serdecznie podziękować pani dziekan adw. Alla Kebak, jej mężowi adwokatowi Dimitri Kebak, adw. a zarazem dziekanowi wydziału prawa Vladimira Chironachi, adw. Svetlana Donea i adw. Tatianie Kebak za zorganizowanie pobytu i pomoc. Oczywiście nasza wizyta nie doszłaby do skutku bez zaangażowania w sprawę naszej nieocenionej koleżanki r. pr. Marii Ślązak, która zainicjowała kontakty polsko-mołdawskie oraz wsparcia Okręgowej Izby Radców Prawnych w Gdańsku z dziekanem Jerzym Moskiem na czele.

radca prawny Jarosław Niesiołowski 

radca prawny Marek Foryś