W tym roku obchodzimy 35 lecie samorządu radców prawnych. Jak ocenia Pan rozwój
zawodu na przestrzeni tych ponad trzech dekad?
Zaczynaliśmy skromnie w roku 1982. Takie wówczas były realia. Ogromnym jednak
sukcesem był sam fakt powołania nowego, profesjonalnego zawodu prawniczego. Najlepszą
ocenę naszego zawodu wystawiają nam jednak nasi klienci, obywatele. Podam tu przykład:
radcowie prawni są oceniani jako najmniej skorumpowany profesjonalny zawód prawniczy – na co wskazują wieloletnie badania Ministerstwa Sprawiedliwości. Przez te lata zdobyliśmy nie tylko togi czy nowe uprawnienia, w tym do prowadzenia spraw karnych, ale przede wszystkim zdobyliśmy serca klientów. Pokazaliśmy im nasz profesjonalizm, etykę i wiedzę. Tak naprawdę to te trzy słowa najlepiej oddają sukces radców prawnych.

Jak ocenia Pan obecną pozycję samorządu radców prawnych?
Jesteśmy największym samorządem grupującym ponad 40 tysięcy radców prawnych i
aplikantów. Jednak rzecz nie w samej statystyce. Samorząd radcowski jest istotnym
uczestnikiem procesu legislacyjnego, ważnym elementem debaty publicznej, ale przede
wszystkim jesteśmy tarczą chroniącą radców prawnych.

Tarczą? Jak to wygląda w praktyce?
Zawody prawnicze od lat, nie tylko obecnie, są przysłowiowym chłopcem do bicia dla
polityków, ale również dla mediów. Przez media tradycyjne i elektroniczne
(społecznościowe) co rusz pojawiają się kampanie mające na celu dyskredytowanie
prawników. Bogaty jak prawnik – ileż razy to słyszeliśmy. Tu działamy szczególnie mocno – budując wizerunek zawodu i samorządu, pokazując obywatelom, że korzystanie z naszych
usług to nie jest luksus tylko konieczność. Natomiast, z politykami, z rządzącymi zawsze
prowadziliśmy dialog na zasadzie uznania wzajemnej podmiotowości. Nie dopuszczamy do
krzewienia populistycznych haseł godzących w publiczny i osobisty wizerunek radców
prawnych. Przeciwdziałamy złym projektom prawa. Ale i skutecznie zabiegamy o nowe
uprawnienia i poszerzamy rynek dla naszych członków. Takim sukcesem było uzyskanie pod koniec mojej poprzedniej kadencji pełnych uprawnień do obron karnych. Nie był to łatwy proces, ale po miesiącach ciężkiej pracy udało się to osiągnąć.

Społeczna Komisja Kodyfikacyjna to jedno z osiągnięć niedawno zakończonego Kongresu.
Skąd ten pomysł?
To jeden z ważnych elementów budowy nowoczesnego systemu wspierającego obywateli i
przedsiębiorców. Tak w zamyśle ma funkcjonować ta Komisja, by rozwiązywano poprzez unormowania legislacyjne najważniejsze problemy prawne doskwierające Polakom.

A system stanowienia prawa?
Przyznam, że rozwiązanie, właściwe, nowoczesne unormowanie tego problemu jest moją
pasją i osobistym wyzwaniem. Od dziesięcioleci w Polsce nie funkcjonuje sprawny system
stanowienia prawa. Transparentny, nowoczesny, wykluczający błędy, obywatelski. Bywa, że nowe ustawy, ważne akty prawne są legislacyjną, ale i pragmatyczną porażką. Kto za to
ponosi w efekcie odpowiedzialność? My wszyscy. Naprawdę niewiele trzeba, by to zmienić.Przede wszystkim zaś potrzeba dobrej, politycznej woli, by politycy oddali część własnych
prerogatyw profesjonalistom. To słowo jest tu kluczem. Musimy wreszcie zbudować
profesjonalny system stanowienia prawa – Polska i Polacy na to po prostu zasłużyli.

 

To ambitne zadanie…
Nasz samorząd dysponuje unikalnym potencjałem intelektualnym. To u nas można
zaobserwować unikalne połączenie praktycznej wiedzy, znajomości procesów gospodarczych, praktyki prawa cywilnego i teorii prawa. Trudno dzisiaj sobie wyobrazić system wymiaru  sprawiedliwości bez radców prawnych. Niebieski żabot przy todze, to symbol zarówno osobistego sukcesu, jak kompetencji, etyki i profesjonalizmu. Stąd zatem czerpiemy siłę, by realizować najważniejsze wyzwania – bo to jesteśmy winni zarówno społeczeństwu, jak i radcom prawnym.

Uda się?
Co do prac Komisji Kodyfikacyjnej jestem optymistą. Budujemy tam sprawny, doprawdy
profesjonalny zespół. Krajowa Rada Radców Prawnych zostawia sobie prawo do prowadzenia własnych inicjatyw – chcemy by prawo zmieniało się płynnie. Byśmy niezwłocznie reagowali na uchybienia i błędy w prawie (legislacji), które utrudniają życie przedsiębiorco i obywatelom. Nie chodzi tu o „wielkie” wyzwania jak kodyfikacje, ale o niekiedy w sumie niewielkie zmiany – np. jednego przepisu.

Jak Pan ocenia przyszłość zawodu radcy prawnego w Polsce?
Odpowiem na to pytanie jednym zdaniem: w dalszym ciągu dobrze jest być radcą
prawnym…

A coś więcej?
Nasz zawód daje unikalne możliwości pracy z klientami. Pomagania ludziom. Jest zawodem
wolnym i fascynującym. Jest tu miejsce zarówno dla tych ekspresyjnych prawników
procesowych, jak i tych, którzy lubią pracować w zaciszu gabinetów, w firmach. Nie lubię
narzekania. Jesteśmy po to, by pomagać radcom prawnym i chcę, by te słowa: dobrze jest
być radcą prawnym – były zawsze aktualne.

 

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał: MZ