Zagrożona tajemnica

0

Ministerstwo Finansów chce zrobić skok na tajemnicę zawodową radców prawnych, adwokatów i doradców podatkowych.

Od 1 stycznia 2019 r. pogorszy się konkurencyjność radców prawnych, adwokatów i doradców podatkowych wobec ich zagranicznych kolegów. Jeżeli wejdą w życie zmienione przepisy Ordynacji podatkowej nakazujące informowanie fiskusa o wdrożonych u klienta schematach podatkowych, zawody zaufania publicznego w Polsce mogą nie tylko utracić zaufanie społeczne, lecz także samych klientów. Zyskają podmioty z siedzibą za granicą, u których polscy podatnicy będą mogli kupić gotowe schematy lub zamówić ich przygotowanie bez ryzyka, że taki podmiot świadczący usługi prawne, podatkowe czy doradcze doniesie na nich do polskiego fiskusa. To zaś, czy sami doniosą na siebie, też pozostanie tylko w ich gestii.

W piątek 24 sierpnia na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji opublikowany został przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy – Ordynacja podatkowa oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Wśród rozwiązań, które co do zasady mają zacząć obowiązywać 1 stycznia 2019 r., jest nowy rozdział w Ordynacji podatkowej – 11a – dotyczący informacji o schematach podatkowych (art. 3 pkt 19 projektu).

Schemat, czyli korzyść podatkowa

Ministerstwo Finansów zamierza ścigać wszystkich korzystających ze schematów podatkowych, czyli rozwiązań mających zapewnić im szeroko rozumiane korzyści podatkowe. Pod lupę fiskusa trafić będą mogli wszyscy korzystający z usług radców prawnych czy doradców podatkowych, którzy będą zainteresowani optymalizacją podatkową. Przepis mówi bowiem o osobach fizycznych, osobach prawnych lub jednostkach organizacyjnych niemających osobowości prawnej, którym jest udostępniane lub u których wdrażane jest uzgodnienie, lub którzy gotowi są wdrożyć uzgodnienie lub dokonali jakiejkolwiek czynności służącej wdrożeniu takiego uzgodnienia (projektowany art. 86a § 1 pkt 1 ordynacji).

Na promotorów zaś, czyli radców prawnych, adwokatów, doradców podatkowych, a nawet pracowników banków czy innych instytucji finansowych doradzających klientom, stojących za przygotowaniem i wdrożeniem schematu podatkowego, Ministerstwo zamierza nałożyć obowiązek informowania o takim schemacie Szefa Krajowej Administracji Skarbowej w ciągu 30 dni od jego udostępnienia lub dokonania czynności związanej z jego wdrożeniem (projektowany art. 86b § 1 ordynacji).

Bez tajemnic

Projektowana ustawa ma implementować do naszego porządku prawnego przepisy dyrektywy Rady (UE) 2018/822, zmieniającej dyrektywę 2011/16/UE w zakresie obowiązkowej automatycznej wymiany informacji w dziedzinie opodatkowania w odniesieniu do podlegających zgłoszeniu uzgodnień transgranicznych.

Problem polega na tym, że przygotowane przez Ministerstwo Finansów rozwiązania prowadzą do obejścia tajemnicy zawodowej radców prawnych, adwokatów czy doradców podatkowych. Enigmatyczny przepis art. 86b § 4 projektu ordynacji nakłada na promotora, niezwolnionego z obowiązku zachowania prawnie chronionej tajemnicy zawodowej, obowiązek poinformowania na piśmie swojego klienta o konieczności przekazania przez niego samego informacji o schemacie podatkowym Szefowi KAS wraz z informacją o terminie, w którym klient powinien to zrobić. Co więcej w ciągu 30 dni od wysłania tej informacji do klienta radca prawny, adwokat czy doradca podatkowy będzie musiał poinformować Szefa KAS o dacie udostępnienia schematu oraz liczbie klientów, do których taką informację wysłał.

Na tym nie kończy się jednak ingerencja ministerstwa w tajemnicę zawodową. W projektowanym art. 86b § 7 ministerstwo postanowiło zapisać, że naruszenia obowiązku zachowania prawnie chronionej tajemnicy zawodowej nie stanowi: przekazanie informacji o schemacie podatkowym w sytuacji, w której przekazujący tę informację został zwolniony z obowiązku jej zachowania; przekazanie informacji o schemacie podatkowym standaryzowanym; przesłanie do Szefa Krajowej Administracji Skarbowej informacji, o której mowa w § 6.

– Ogólnie rzecz ujmując, dyrektywa unijna przewiduje, że jeśli obowiązuje tajemnica zawodowa, to nie można jej uchylać. I tak większość krajów, które zresztą bardzo skutecznie walczą z unikaniem opodatkowania, jak chociażby Niemcy, wprowadziła przepisy o raportowaniu bez uchylania tajemnicy zawodowej. U nas ustawodawca udaje, że jej nie uchyla, ale jednocześnie przewiduje wyjątki, w których to doradca powinien przekazać zanonimizowane dane, jeżeli taki przypadek schematu podatkowego wystąpi. Moim zdaniem niedopuszczalne jest wprowadzanie rozwiązania, które doprowadzi do takiego uszczerbku tajemnicy zawodowej tylnymi drzwiami. My się na to nie zgadzamy – mówi prof. dr hab. Adam Mariański, Przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych.

Ach, ta implementacja

Jednocześnie co ciekawe ministerstwo zamierza zwolnić z obowiązku informowania o schematach podatkowych trans­granicznych podmioty już nawet nie spoza UE, a spoza Polski (projektowany art. w art. 86b § 8). Zgodnie z tą propozycją obowiązku informowania o schematach podatkowych trans­granicznych nie będzie miał promotor, który: 1) nie posiada miejsca zamieszkania, siedziby ani zarządu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, 2) nie posiada zakładu zagranicznego na terytorium RP, za pośrednictwem którego świadczone są usługi dotyczące uzgodnienia, 3) nie jest członkiem samorządu zawodowego lub innej organizacji pozarządowej posiadającej siedzibę lub zarząd na terytorium RP reprezentującego osoby lub podmioty świadczące usługi prawnicze, podatkowe lub doradcze, a także 4) nie jest w żaden sposób zarejestrowany na terytorium RP ani nie posiada praw majątkowych związanych z tym terytorium, które mogłyby podlegać przepisom powszechnie obowiązującego prawa.

Zdaniem niektórych ekspertów tak sformułowany przepis będzie zachętą do korzystania z usług osób i podmiotów mających swoje struktury na całym świecie, np. w Stanach Zjednoczonych, które nie mając obowiązku raportowania, będą mogły przygotować agresywną optymalizację, o której polski fiskus nie będzie wiedział. Obowiązek poinformowania o takim schemacie będzie wprawdzie spoczywał na kliencie, czyli polskim podatniku, ale pytanie, co będzie mu się bardziej opłacało: donieść na samego siebie, czy zaryzykować i korzystniej się rozliczać.

W efekcie stracić może na tym nie tylko nasz budżet, lecz także radcowie prawni, adwokaci i doradcy podatkowi, do których zaufanie społeczne może podupaść w związku z niepewnością co do dochowania przez nich tajemnicy zawodowej.

Przemysław Hinc, doradca podatkowy z PJH Doradztwo GospodarczeO ile można zgodzić się na ograniczenie tajemnicy zawodowej w przypadkach zagrożenia zdrowia i życia ludzkiego czy w przypadku finansowania terroryzmu, o tyle nie powinno się ograniczać tajemnicy zawodowej z uwagi na podatki. Państwo dysponuje wystarczającymi instrumentami, by zadbać o własny interes fiskalny. Ograniczanie tajemnicy zawodowej w tym przypadku nie ma żadnego uzasadnienia. Nie można też zapominać, że bez względu na przepisy kodeksów etyki i ustaw ustrojowych poszczególnych samorządów zawodów zaufania publicznego tajemnica zawodowa nimi ustanowiona to tajemnica powierzona doradcy podatkowemu, adwokatowi lub radcy prawnemu, która nie ma chronić nas jako osób wykonujących zawód zaufania publicznego, lecz ma służyć ochronie praw naszego klienta. Tak jest skonstruowana, aby z jej dochowania mógł nas zwolnić w ściśle określonych przypadkach tylko sąd, a nie klient, jak to zakłada Ministerstwo Finansów. Wszystko zaś po to, aby nie dochodziło do sytuacji wywierania presji, nacisków na klienta i wymuszania na nim zwolnienia z tajemnicy radcy prawnego, adwokata czy doradcy podatkowego. Tajemnica zawodowa ustanowiona została po to, by uniknąć patologii presji i nadużyć wywieranych na podatniku służących wymuszeniu zwolnienia promotora będącego np. doradcą podatkowym z obowiązku zachowania tajemnicy w celu wydobycia z niego informacji przekazanej mu w zaufaniu. Tymczasem wdrożenie przepisów w sposób zaproponowany przez ministerstwo m.in. ze względu na rozmyte granice i niewystarczającą dookreśloność przedmiotu regulacji spowoduje, że tajemnica zawodowa będzie iluzoryczna. I, co należy szczególnie podkreślić, nie chodzi tu w ogóle o uniemożliwienie zwolnienia z obowiązku zachowania tajemnicy, ale by odbywało się to jedynie w zakresie, w jakim obecnie obowiązujące prawo krajowe na to zezwala i pozwalają na to przepisy dyrektywy, a więc z możliwością zwolnienia się z obowiązku przekazywania tych informacji, jeżeli takie zgłoszenie wiązałoby się z naruszeniem tajemnicy zawodowej.

 

Józef Banach, radca prawny, doradca podatkowy, partner w kancelarii InCorporeZasadniczo nie podoba mi się pomysł informowania wprowadzany dyrektywą w całej UE, ale to, jak zamierza te przepisy wdrożyć do naszego prawa krajowego polski ustawodawca, jest po prostu przykładem skrajnej nieodpowiedzialności. Propozycje Ministerstwa Finansów zmierzają wszakże do rozwalenia całego systemu tajemnicy zawodowej, która ma gwarantować klientowi dyskrecję i pewność, że jako jego zaufany doradca zachowam dla siebie powierzone mi przez niego w zaufaniu tajemnice, a dla mnie ma być ona zabezpieczeniem, abym nie bał się doradzać. Teraz dochodzi do sytuacji absurdalnej: z jednej strony mamy RODO, z uwagi na które wszyscy boją się udzielać jakichkolwiek informacji, które mogą mieć indywidualizujący charakter. Z drugiej strony mamy projekt, w którym ministerstwo chce nałożyć na radców prawnych, adwokatów i doradców podatkowych obowiązek szerokich informacji o klientach, niemalże o rozmiarze ich buta. Trudno nie odnieść wrażenia, że komuś zabrakło tego holistycznego podejścia do systemu prawnego, a przede wszystkim wyobraźni i zdrowego rozsądku. Wszakże nie trudno przewidzieć, że tego rodzaju rozwalanie tajemnicy zawodowej będzie miało negatywny skutek dla polskiej gospodarki, a w efekcie dla wszystkich.