Czerwony kolor podeszwy szpilek

0

Szpilki z czerwoną podeszwą od Louboutina przedmiotem pożądania oraz… sporów sądowych.

Niedawno zapadł jeden z najbardziej medialnych wyroków Trybunału Sprawiedliwości w tym roku. Przedmiotem, który wzbudził ogromne zainteresowanie mediów, była czerwona podeszwa szpilek od Christiana Louboutina.

Zgodnie z orzeczeniem Trybunału znak towarowy przedstawiający kolor naniesiony na podeszwę buta może podlegać rejestracji i ochronie, taki znak nie składa się bowiem wyłącznie z kształtu znacznie zwiększającego wartość towaru, w rozumieniu dyrektywy dotyczącej znaków towarowych.

Odkąd w 1993 r. Louboutin pomalował pożyczonym od asystentki czerwonym lakierem do paznokci podeszwę nieudanego prototypu szpilek, aby dodać butom charakteru, czerwone podeszwy stawały się stopniowo jego znakiem rozpoznawczym[1]. Obecnie sprzedaje on rocznie 500 tys. par butów z czerwoną podeszwą[2].

Aby mieć prawo wyłącznego umieszczania koloru Pantone 18.1663TP na podeszwie szpilek, Louboutin zarejestrował[3] oznaczenie składające się z tego koloru naniesionego na podeszwę obuwia, należącego do towarów z klasy 25 Klasyfikacji Nicejskiej[4], m.in. jako znak towarowy UE oraz znak towarowy Beneluksu[5]. Co istotne, kontur buta przedstawianego na rysunku załączanym do zgłoszeń tego znaku towarowego nie stanowi jego części, lecz „służy wyłącznie uwidocznieniu umiejscowienia znaku towarowego”[6].

Wielu producentów obuwia ignoruje jednak prawo ochronne przysługujące Louboutinowi. W 2013 r. wystąpił on z powództwem o stwierdzenie naruszenia prawa do tego znaku towarowego przez spółkę Van Haren. Według pozwanej firmy znak należało unieważnić, bo jest on oznaczeniem, które „po naniesieniu na podeszwy butów odpowiada kształtowi omawianych butów i znacznie zwiększa ich wartość”[7].

Pytanie prejudycjalne holenderskiego sądu

Zgodnie z art. 3 ust. 1 lit. e) ppkt (iii) dyrektywy[8] oznaczenia, które składają się wyłącznie z kształtu zwiększającego znacznie wartość towaru, nie są rejestrowane, a w przypadku gdy zostały już zarejestrowane, mogą zostać uznane za nieważne.

Holenderski sąd, z uwagi na nierozerwalne związanie znaku towarowego Louboutina z podeszwą szpilki, wystąpił z wnioskiem do TSUE o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym i prosił o wskazanie, czy „pojęcie »kształtu« w rozumieniu art. 3 ust. 1 lit. e) ppkt (iii) dyrektywy (…) jest ograniczone do trójwymiarowych cech towaru, takich jak (…) kontury, rozmiar i objętość towaru, czy też przepis ten dotyczy także innych (…) cech towaru, takich jak kolor”[9].

Walka koloru z kształtem

Kiedy w czerwcu 2017 r. i w lutym 2018 r. rzecznik generalny TSUE Maciej Szpunar przedstawił opinie w przedmiocie odpowiedzi na pytanie prejudycjalne, media pisały o pewnej przegranej Louboutina w batalii przed TSUE. Wszak, według Macieja Szpunara, w przypadku przedmiotowego znaku chodzi nie tyle o ochronę samego koloru, ile koloru umiejscowionego w konkretnym miejscu. A zatem „przyznania ochrony dla koloru związanego z tym kształtem, a nie ze znakiem towarowym składającym się z koloru samego w sobie”[10].

Istotnie znak towarowy Louboutina, składający się z czerwonego koloru, nie jest rozpoznawany w sposób abstrakcyjny, lecz dopiero na podeszwie obuwia. Kształt podeszwy nie jest objęty rzeczonym znakiem towarowym, a jedynie odzwierciedla położenie koloru na towarze. Rzecznik generalny słusznie jednak zauważył, że te aspekty kształtu podeszwy, które umożliwiają ustalenie, że chodzi o damską szpilkę, wydają się stanowić część tego oznaczenia.

Prima facie obie przedstawione przez rzecznika opinie sugerowały, że znak towarowy czerwonej podeszwy powinien zostać unieważniony. Trybunał orzekł zgoła odmiennie i wskazał, że „kolor naniesiony na podeszwę buta na wysokim obcasie nie składa się wyłącznie z kształtu, o którym mowa w art. 3 ust. 1 lit. e) ppkt (iii) dyrektywy. W przeciwieństwie do Macieja Szpunara TSUE – w mojej opinii słusznie – bardziej skupił się na możliwości wyłączenia zakwalifikowania spornego oznaczenia jako składającego się wyłącznie z kształtu niż na możliwości kwalifikacji oznaczenia jako składającego się wyłącznie z koloru.

Kolor ważniejszy od kształtu

Kluczowe spostrzeżenie Trybunału sprowadza się do stwierdzenia, iż w każdym przypadku nie można uznać oznaczenia „za tworzone wyłącznie przez kształt, gdy – tak jak w niniejszym wypadku – głównym przedmiotem tego oznaczenia jest kolor sprecyzowany za pomocą uznanego na poziomie międzynarodowym kodu identyfikacyjnego”[11]. Skoro oznaczenie to nie składa się wyłącznie z kształtu, nie powinna zostać w stosunku do niego rozważana przeszkoda rejestracji dotycząca oznaczeń składających się wyłącznie z kształtu, który znacznie zwiększa wartość towaru.

Przeszkoda ta miałaby zastosowanie, gdyby wzornictwo podeszwy obuwia było, dla rozpatrywanego towaru, elementem bardzo ważnym przy wyborze konsumenta, nawet jeżeli konsument ten brałby również pod uwagę inne właściwości rozpatrywanego towaru[12]. Jednak konsumentki marzą o butach z czerwoną podeszwą nie z powodu jej wyjątkowego wzornictwa i nie z powodu jej urody czy tego, że upiększa buty, zwiększając w ten sposób ich wartość, tylko z uwagi na fakt, że jest ona oznaczeniem słynnego Christiana Louboutina.

Zatem nawet jeśli oznaczenie składające się z koloru chińskiej czerwieni umieszczonej na podeszwie buta de facto stanowi oznaczenie składające się wyłącznie z kształtu, nie powinna tu znaleźć zastosowania przeszkoda zakazująca rejestracji oznaczeń składających się wyłącznie z kształtu zwiększającego wartość towaru. W ten bowiem sposób zakazano by rejestracji wszelkich oznaczeń, które przyciągają odbiorców – wszak każde z nich zwiększa wartość towaru, gdyż znaki towarowe są w świadomości klientów wartością samą w sobie.

Przeciwnicy Louboutina mogliby mu wypomnieć, że przecież sam przyznawał, iż czerwona podeszwa powstała ze względów estetycznych – by upiększyć but, któremu – według Louboutina – brakowało „tego czegoś”[13]. Jednakże projektując kolejne modele pięknych szpilek, Louboutin już dawno uczynił z czerwonych podeszew nie element dekoracyjny, lecz oznaczający pochodzenie towaru, czyli znak towarowy, do którego słusznie zachowa prawa ochronne. ◀

 

Il.Przedstawienie graficzne znaku towarowego składającego się z czerwonego koloru (Pantone 181663TP) naniesionego na podeszwę buta. Znak zarejestrowano 6 stycznia 2010 r. pod nr. 087448 w Urzędzie Własności Intelektualnej Państw Beneluksu oraz 10 maja 2016 r. w EUIPO. Źródło: http://curia.europa.eu/juris/document/document.jsf?text=&docid=202761&pageIndex=0&doclang=PL&mode=lst&dir=&occ=first&part=1&cid=971580

[1]    L. Collins, Sole Mate. Christian Louboutin and the Psychology of Shoes, „New Yorker”, 28.03.2011, www.newyorker.com/magazine/2011/03/28/sole-mate, dostęp: 22 czerwca 2018 r., przekład własny.

 

[2]       Ibidem.

 

[3]    Nie wszędzie zgłoszenie czerwonej podeszwy jako znaku towarowego kończyło się przyznaniem praw ochronnych. W lutym Sąd Najwyższy Szwajcarii orzekł, że niemożliwa jest jej rejestracja jako znaku towarowego, gdyż ma ona według sądu tylko dekoracyjną funkcję. Podeszwa była też przedmiotem sporów m.in. w USA i we Francji, gdzie przeciwnikami Louboutina na sali sądowej byli Yves Saint Laurent czy Zara.

 

[4]    Porozumienie Nicejskie dotyczące międzynarodowej klasyfikacji towarów i usług dla celów rejestracji znaków, podpisane w Nicei dnia 15 czerwca 1957 r., zrewidowane w Sztokholmie 14 lipca 1967 r. i w Genewie dnia 13 maja 1977 r. oraz zmienione 28 lipca 1979 r. (Dz.U. z 2003 r. nr 63, poz. 583).

 

[5]    Konwencja państw Beneluksu w sprawie własności intelektualnej (znaki towarowe i wzory) z dnia 25 lutego 2005 r., podpisana w Hadze przez Królestwo Belgii, Wielkie Księstwo Luksemburga i Królestwo Niderlandów, dalej jako: konwencja Beneluksu.

 

[6]    Tak zarówno znak towarowy Beneluksu, nr rejestracji 0874489, jak i znak towarowy UE, nr zgłoszenia 008845539.

 

[7]    Opinia rzecznika generalnego M. Szpunara w sprawie wniosku o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożonego przez Rechtbank Den Haag przedstawiona dnia 22 czerwca 2017 r., C-163/16, EU:C:2017:495, pkt 15.

 

[8]    Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mająca na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych, Dz.U. UE. L. z 2008 r. nr 299, str. 25, dalej jako: dyrektywa.

 

[9]  Wyrok Trybunału z dnia 12 czerwca 2018 r. w sprawie wniosku o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożonego przez Rechtbank Den Haag, C-163/16, EU:C:2018:423, pkt 18.

 

[10]   Ibidem, pkt 22.

 

[11]   Ibidem, pkt 26.

 

[12]  Wyrok Sądu z 6 października 2011 r. w sprawie Bang & Olufsen, T-508/08, EU:T:2011:575, pkt 73.

 

[13]  U. Furi-Perry, Seeing Red: The Battle Over Your Sole, [w:] idem, The Little Book of Fashion Law, Chicago 2014, s. 37.