Respektowanie orzeczeń dyscyplinarnych

0

Czy radca prawny, który został prawomocnie zawieszony w czynnościach zawodowych, może dokonywać jakichkolwiek działań w interesie swoich klientów? Czy ewentualne niezastosowanie się do nałożonej na obwinionego kary dyscyplinarnej może mieć bardziej doniosłe konsekwencje? Czy radca, który nie złożył odwołania od orzeczenia sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji, może złożyć kasację? I tu nasuwa się pytanie – jak aktualnie traktować orzeczenia wydawane przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego?

Orzeczeniem z końca 2018 r. okręgowy sąd dyscyplinarny okręgowej izby radców prawnych uznał obwinionego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu. Przewinienie polegało na tym, iż mimo prawomocnego i podlegającego wykonaniu orzeczenia okręgowego sądu dyscyplinarnego z początku 2018 r. o zawieszeniu prawa do wykonywania zawodu radcy prawnego na okres sześciu miesięcy nadal wykonywał on czynności zawodowe. Tymi czynnościami były m.in. złożenie wniosku w imieniu klientki do jednego z sądów rejonowych, wniosku o podział majątku, a także przyjęcie upoważnienia do obrony od innych klientów oraz uczestniczenie w czynnościach ogłoszenia zarzutów oraz przesłuchania ich w charakterze podejrzanych. Tym samym radca prawny popełnił czyn z art. 64 ust. 1 ustawy o radcach prawnych w związku z art. 3 ust. 1 i art. 28 ust. 2 ww. ustawy w związku z art. 6 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego.

NAGANA I ZAKAZ PATRONATU

Za przypisany obwinionemu czyn okręgowy sąd dyscyplinarny wymierzył radcy prawnemu karę nagany, dodatkowo zakaz wykonywania patronatu na okres trzech lat oraz obciążył radcę prawnego kosztami postępowania w wysokości 1,5 tys. zł. W zakresie wymiaru kary okręgowy sąd dyscyplinarny uznał, że nagana oraz orzeczony środek karny – zakaz wykonywania patronatu – będą adekwatne do ciężaru popełnionego czynu i stopnia zawinienia. Obwiniony przyznał się do winy i nie kwestionował żadnych ustaleń poczynionych przez rzecznika dyscyplinarnego i sąd w trakcie postępowania. Swoje zachowanie tłumaczył tym, że działał w interesie swoich klientów. Tę okoliczność okręgowy sąd dyscyplinarny uznał za łagodzącą i stwierdził, że w przyszłości obwiniony przypomni sobie te wydarzenia i powstrzyma się od jakichkolwiek naruszeń etycznych, co mogłoby skutkować poważniejszymi konsekwencjami.

MINISTER SIĘ ODWOŁUJE

Minister Sprawiedliwości złożył odwołanie od tego orzeczenia. Zaskarżył je w części odnoszącej się do wymiaru kary. Na podstawie art. 438 pkt 4 k.p.k. w związku z art. 74pkt 1 ustawy o radcach prawnych zarzucił orzeczeniu rażącą niewspółmierność kary w stosunku do stopnia społecznej szkodliwości popełnionego czynu. Minister Sprawiedliwości wniósł o zmianę orzeczenia w części dotyczącej wymiaru kary i wymierzenie radcy prawnemu kary zawieszenia prawa do wykonywania zawodu na okres dwóch lat, a także zakaz wykonywania patronatu przez pięć lat.

Minister w uzasadnieniu odwołania wskazał, iż kary orzeczonej przez okręgowy sąd dyscyplinarny w żaden sposób nie można zaakceptować. Sąd dyscyplinarny powinien bowiem rozważyć wysokość orzeczonej kary w sposób adekwatny do stopnia zawinienia i społecznej szkodliwości czynu. Kara powinna być wprost proporcjonalna i odpowiadać społecznemu odczuciu sprawiedliwości. Powinna także realizować cele zapobiegawcze i wychowawcze w stosunku do sprawcy czynu zabronionego. Sąd dyscyplinarny – zdaniem ministra – powinien dokonać oceny poczynionych ustaleń zgodnie z przekonaniem, ze wskazaniami wiedzy, doświadczenia życiowego oraz zasad prawidłowego rozumowania. W uzasadnieniu znajdujemy również fragment, w którym Minister Sprawiedliwości wskazuje na negatywny wpływ zachowania obwinionego na społeczne postrzeganie osób wykonujących zawody zaufania publicznego – w tym przypadku radcy prawnego. Prowadzi to do konstatacji, że obwiniony swoim zachowaniem nie tylko podważył zaufanie i wizerunek swojej osoby, lecz także godził w dobre imię radców prawnych. Radca prawny poprzez swoje lekceważące zachowanie naruszył standardy składające się na budowanie „pozytywnego odbioru całego systemu wymiaru sprawiedliwości”.

WSD ZMIENIŁ ORZECZENIE

Orzeczeniem z 2019 r. Wyższy Sąd Dyscyplinarny Krajowej Izby Radców Prawnych zmienił orzeczenie okręgowego sądu dyscyplinarnego w ten sposób, że zamiast kary nagany wymierzył obwinionemu karę zawieszenia prawa do wykonywania zawodu na okres półtora roku. W pozostałym zakresie utrzymał orzeczenie okręgowego sądu dyscyplinarnego w mocy i obciążył radcę prawnego kosztami postępowania w drugiej instancji w wysokości 1,3 tys. zł.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny KIRP wskazał, że odwołanie Ministra Sprawiedliwości zasługuje na częściowe uwzględnienie. Podstawą odwoławczą może być tylko taka niewspółmierność, która ma charakter rażący. Sąd dyscyplinarny drugiej instancji przyjął za własne ustalenia faktyczne i stopień winy obwinionego poczynione przez okręgowy sąd dyscyplinarny. Wskazał jednak, że w tym stanie faktycznym nie można doszukać się okoliczności łagodzących, na które wskazał sąd dyscyplinarny pierwszej instancji. W związku z powyższym WSD uznał za konieczne zmianę zaskarżonego orzeczenia w zakresie wymierzonej kary, przyjmując, że jest ona niewspółmierna do stopnia przewinienia. Zdaniem sądu dyscyplinarnego kara zakazu wykonywania zawodu na okres półtora roku, wraz z orzeczonym już zakazem wykonywania patronatu na czas trzech lat, będzie karą nieprzekraczającą stopnia winy obwinionego. Orzeczona kara będzie także współmierna do zawinionego działania, zasłużona i sprawiedliwa, w kontekście społecznej szkodliwości czynu.

Od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych kasację złożył obwiniony radca prawny, zaskarżając powyższe orzeczenie w całości, podnosząc zarzuty prawa procesowego. Większa część zarzutów podnoszonych przez obwinionego w kasacji dotyczyła błędu w ustaleniach faktycznych, poczynionych przez okręgowy sąd dyscyplinarny. Jeden zaś z zarzutów odnosił się do rażącej niewspółmierności orzeczonej radcy prawnemu kary dyscyplinarnej.

Właśnie ten z zarzutów kasacyjnych obwinionego zasługuje na szczególną uwagę. Radca prawny podniósł, że podczas procedowania przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny doszło do rażącego naruszenia prawa procesowego w postaci orzeczenia kary niewspółmiernie wysokiej do popełnionego przez obwinionego czynu. Wskazał także, że orzeczona kara powinna spełniać swoje cele w zakresie prewencji i wychowawczego oddziaływania, zaś przy orzekaniu powinny być brane pod uwagę okoliczności łagodzące: interes jego klientów, a także niski stopień społecznej szkodliwości zarzucanego radcy prawnemu czynu. W kasacji radca prawny wskazał, że nie wnosił odwołania od orzeczenia okręgowego sądu dyscyplinarnego. Powodem takiego działania było przeświadczenie, że sąd dyscyplinarny poczynił właściwe ustalenia faktyczne w świetle zebranego materiału dowodowego i złożonych przez obwinionego wyjaśnień. Zdaniem obwinionego orzeczona kara spełniała cele prewencyjne i wychowawcze, biorąc pod uwagę okoliczności sprawy, w których obwiniony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.

IZBA DYSCYPLINARNA SĄDU NAJWYŻSZEGO ROZSTRZYGNIE?

Wyżej podniesione kwestie na rozprawie kasacyjnej będzie rozpoznawała Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, 
w stosunku do której istnieją wątpliwości, czy spełnia wymogi europejskich standardów niezależności sądów: czy sędziowie, którzy zostali wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa – w obecnym składzie, a następnie zostali powołani przez Prezydenta RP – spełniają przesłanki niezawisłości sędziowskiej. Te kwestie ma rozważyć Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Trybunał Konstytucyjny RP. Czy orzeczenia tych dwóch instytucji będą stały w sprzeczności względem siebie? Tego dowiemy się w najbliższej przyszłości.