Radcowie prawni z Poznania na Pol’and’Rock Festivalu: jesienna refleksja

0

Ocena Pol’and’Rock Festivalu oraz Jerzego Owsiaka bez fizycznej obecności na tym wydarzeniu zawsze będzie fałszywa. Trzeba pojechać, posłuchać, przespać się w namiocie i poczuć moc. Serdecznie zapraszam do spróbowania swoich sił w naszym wolontariacie!

W tym roku radcowie prawni z OIRP w Poznaniu debiutowali jako uczestnicy Pol’and’Rock Festivalu w Kostrzynie nad Odrą (zwanego wcześniej Woodstockiem). W związku z faktem, że znaczna większość społeczeństwa kojarzy ten festiwal jedynie z muzyką, po publikacji z poprzedniego numeru „Radcy Prawnego” pojawiło się pytanie: jaki był cel tej obecności? Odpowiedź należy w pierwszej kolejności poprzedzić wyjaśnieniem, że Pol’and’Rock Festival to święto wolności, komunikacji i tolerancji. Ma tam swoje miejsce również strefa wolnej myśli zwana Górką Akademii Sztuk Przepięknych. Wydaje się czymś naturalnym, że skoro w poprzednich edycjach wzięli udział: Rzecznik Praw Obywatelskich ze swoim zespołem, sędziowie ze SSP „Iustitia” oraz adwokaci, nie mogło zabraknąć i nas. Pojechaliśmy udzielać porad prawnych, rozmawiać o konstytucji i prawach obywatelskich, a także promować nasz zawód – informować ludzi, kim jest radca prawny i jakie ma kompetencje. 

Czy było zatem warto „męczyć się” w kurzu, pyle i namiotach przez pięć dni? Odpowiedź jest oczywiście twierdząca. Na festiwalu nie zaobserwowałem żadnych burd i niepokojów. Było poczucie egalitaryzmu i szacunku dla innych. Wróciłem uwznioślony i napompowany dobrą energią, z poczuciem zrobienia czegoś dobrego dla naszego samorządu. Po powrocie rozmawiałem z radcami wolontariuszami: wszyscy co do jednego wyrazili chęć ponownego udziału w festiwalu! Te deklaracje są chyba najlepszą odpowiedzią na pytanie, czy warto było jechać na Pol’and’Rock Festival. Myślami jesteśmy już przy kolejnej edycji wydarzenia, mamy nadzieję na obecność radców z innych izb. Dziękujemy za dotychczas złożone deklaracje (brawo Kielce!).