Trzecia w kraju

0

Pierwsze posiedzenie Okręgowej Izby Radców Prawnych w Szczecinie odbyło się 14 marca 1983 roku.

– Podstawowym zadaniem tego zgromadzenia było powołanie organów OIRP. W dyskusji podczas obrad zgromadzenia zgłoszono wniosek o wystąpienie do Rady Państwa o ułaskawienie odbywającego karę pozbwienia wolności radcy prawnego Andrzeja Milczanowskiego – wspominał po latach Bogdan Tański, były dziekan szczecińskiej izby, w opublikowanej w 2003 roku książce „Pół wieku środowiska. XX lat samorządu radców prawnych w Szczecinie”.

OIRP w Szczecinie powstała jako trzecia w kraju. W pierwszej kadencji (1983-1987) liczyła 459 radców prawnych. Początki jej działalności były trudne. Samorząd nie miał środków finansowych. Składki członkowskie z ledwością starczały na koszty wysyłki korespondencji i opłatę gościnnie wynajmowanego jednopokojowego lokalu w Wojewódzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Pierwszym dziekanem został Walenty Falkowski. Od 1985 roku ruszyły tematyczne szkolenia zawodowe. Pierwsze takie spotkanie zorganizowano w ośrodku Dolna Odra w Świnoujściu i w całości poświęcone było ustawie Prawo przewozowe.

Warto przypomnieć, że 9 września 1988 roku szczecińska izba uchwaliła stanowisko wyrażające w zarysie opinię, że dzięki dobrej woli wszystkich uczestników okrągłego stołu dojdzie do rzeczywistego porozumienia wszystkich Polaków. Jak podkreśla Bogdan Tański, stanowisko to stało się impulsem dla KRRP do uchwalenia na posiedzeniu w dniu 7 października 1988 roku identycznego stanowiska adresowanego do władz państwa.

– Zgromadzenie szczecińskiej izby, które odbyło się 6 maja 1989 roku, przebiegało już w diametralnie innej atmosferze. Samorząd radców prawnych czuł się w pełni dowartościowany, a sytuacja krajowa zmierzała do pierwszych wolnych wyborów do Senatu i częściowo wolnych do Sejmu RP – podkreśla we wspomnianej już okolicznościowej publikacji mec. Tański.

Pierwsze postępowanie konkursowe na aplikację radcowską w Szczecinie przeprowadzono zostało w 1992 roku. Od tego czasu stało się regułą, zmieniała się tylko jego forma oraz ilość kandydatów.  Podobnie ewoluował zawód radcy prawnego. Jaki będzie w najbliższej przyszłości?

– Nie sposób to przewidzieć – przyznaje Przemysław Mijal, obecny dziekan OIRP w Szczecinie. Według niego wykonywanie tej profesji w ostatnich czasach zmieniło swoje oblicze.  – Wskutek istniejącej dezorientacji prawnej społeczeństwa, radcy prawni często wcielają się w rolę wyroczni, która powinna przewidzieć oprócz intencji ustawodawcy również wykładnię sądów. Doradztwo prawne w realiach kompletnego i pogłębiającego się od lat chaosu prawodawczego zaczyna przypominać wycieczkę po polu minowym, gdzie jedyną ochroną pozostaje polisa ubezpieczeniowa. Jeśli dołożyć do tego narzucane oczekiwaniami klientów tempo pracy i obniżane warunkami konkurencji oraz regulacjami prawnymi stawki wynagrodzeń, zawód radcy prawnego staje się powoli coraz mniej atrakcyjny, nawet dla pasjonatów – zauważa dziekan. I zaraz, nieco żartobliwie, dodaje: – z tej perspektywy optymizmu raczej brakuje, ale kto wie… być może wówczas standardem stanie się udzielanie porad prawnych przez radcę prawnego – taksówkarza podczas kursu z przedmieścia do centrum, gdzie klient/pasażer oprócz przewiezienia na miejsce będzie mógł liczyć na rozwiązanie nurtujących do problemów prawnych. W tej sytuacji taryfa mogłaby być nieco wyższa od standardowej.

Opr. MZ