Była w nas wielka chęć i zapał do stworzenia własnego samorządu radcowskiego, który reprezentowałby nasze interesy. Do tego, żebyśmy się wreszcie zjednoczyli. To były dla nas bardzo radosne chwile – wspomina mec. Czesława Strażnik-Bień.

Początki istnienia Okręgowej Izby Radców Prawnych w Łodzi, obejmującej swoim zasięgiem powiaty: piotrkowski, sieradzki, skierniewicki oraz Łódź, związane są z dwoma postaciami, wokół których gromadziło się całe ówczesne środowisko radcowskie. Pierwszym pełnomocnikiem (jesień 1982 r. – wiosna 1983 r.) Komitetu Organizacyjnego Samorządu Radców Prawnych na teren Tymczasowej Łódzkiej Okręgowej Izby Radców Prawnych (tak długa była nazwa tej funkcji) był mec. Zdzisław Frasunkiewicz. Po wypadku, któremu uległ, jego następcą został mec. Zygmunt Prośniak, późniejszy dziekan łódzkiej izby przez dwie kadencje. W rozkręcaniu lokalnej struktury samorządowej wspierało ich 34 radców prawnych. Razem stanowili Komitet Organizacyjny Samorządu Radców Prawnych w Łodzi. Ich aktywność koncentrowała się wówczas na sprawach organizacyjnych – zapewnieniu siedziby wraz z niezbędnym wyposażeniem, przejęciu akt osobowych radców prawnych od Okręgowej Komisji Arbitrażowej w Łodzi, zakładaniu ewidencji, ale także załatwianiu spraw osobowych czy też dbaniu o środki finansowe potrzebne na codzienną działalność. Pierwsze w historii Zgromadzenie członków Izby odbyło się w dniach 28 maja oraz 29 czerwca 1983 roku.

Pierwsza siedziba, najpierw Tymczasowej Łódzkiej Okręgowej Izby Radców Prawnych w Łodzi mieściła się w jednym pokoju w oddanym do użytku w 1978 roku nowoczesnym, siedemnastokondygnacyjnym wysokościowcu przy ul. Sienkiewicza 85/87, w którym znajdowała się także siedziba Okręgowej Komisji Arbitrażowej.

W 1992 roku przeprowadziliśmy się do kamienicy przy ul. Rewolucji 1905 r. nr 9, a od 2004 roku urzędujemy w stanowiącej już własność Izby, zabytkowej willi przy ul. Tylnej 14 – opowiada Grzegorz Wyszogrodzki, dziekan OIRP w Łodzi.   

W ciągu minionych 35 lat łódzki samorząd radcowski bardzo się rozrósł, stając się jednym z liczniejszych w kraju. Znacząco zwiększyły się także kompetencje radców prawnych. Jaka przyszłość czeka ten zawód w kolejnych latach?

Z dotychczasowych obserwacji i warunków jego wykonywania można zakładać w obszarze merytorycznym pogłębianie procesu specjalizacji.  Zmniejszać się będzie zapotrzebowanie na radców prawnych o umiejętnościach o charakterze interdyscyplinarnym, co jednak nie jest zjawiskiem bezpiecznym dla beneficjentów pomocy prawnej – uważa Grzegorz Wyszogrodzki. Przewiduje również dalszy wzrost znaczenia radcy prawnego w doradztwie biznesowym. W tym sensie jest to wyjście naprzeciw potrzebom rynku, który oczekuje nie tylko pomocy prawnej w tradycyjnym znaczeniu.

– Z pewnością ewoluować będą narzędzia pracy, w szczególności komunikacji z klientami, co wymagać będzie od nas również odpowiednich umiejętności technicznych

– zauważa dziekan. Wyraża jednak nadzieję, że równocześnie zaniedbane nie pozostaną, zarówno aktywne uczestnictwo prawników w życiu publicznym, jak również systematyczne prowadzenie profesjonalnej edukacji prawnej oraz ciągłe podkreślanie znaczenia etyki zawodowej.      

Opr. MZ