Konieczna specjalizacja

0

– Zapoczątkowanie działalności Izby koszalińskiej nie napotkało na większe trudności – podkreśla Sabina Lutomska, pierwsza i zarazem wieloletnia dziekan OIRP w Koszalinie (1991-2013), a obecnie przewodnicząca Klubu Seniora.

Było to możliwe dzięki dobrej współpracy wielu prawników, a których nadrzędnym celem było stworzenie samorządu radcowskiego na poziomie lokalnym, wojewódzkim. Większość z nich, w okresie poprzedzającym uchwalenie ustawy o radcach prawnych, działała w Kole Radców Prawnych Zrzeszenia Prawników Polskich.

Radcowie ci nie tylko pozostawali w stałym kontakcie, spotykając się na szkoleniach organizowanych przez Koło, ale także popierając ideę samorządności radcowskiej – przypomina Sabina Lutomska. Swoista „walka” o samorządność stała się także przedmiotem działań podejmowanych w ramach zespołu ds. radców prawnych przy Głównej Komisji Arbitrażowej.

Dlatego po wejściu w życie ustawy o radcach prawnych nie było problemów z wyborem członków organów Izby jak również siedziby, która na początku zajmowała jeden pokój w budynku położonym przy głównej ulicy miasta – opowiada Sabina Lutomska. W pierwszej kadencji (1983-1987) izba liczyła w sumie 274 radców prawnych. Pani dziekan z sentymentem wspomina tamten czas.

Pomimo swoistego „podporządkowania” radców prawnych w ramach stosunku pracy, zawód cieszył się prestiżem, a radcowie prawni potrafili różnić się pięknie, wspierając się w działaniach o uzyskanie zatrudnienia

Sabina Lutomska

Relacje między prawnikami były wówczas (lata 80. XX wieku) co najmniej poprawne, uwzględniały dobre obyczaje. Dość regularnie odbywały się też spotkania integracyjne.

Wraz z upływem kolejnych dekad samorząd rósł w siłę. Zwiększały się kompetencje radców prawnych, stopniowo rosła także ich ilość. Dziś stanowią największą grupę wśród wszystkich przedstawicieli zawodów prawniczych aktywnie działających w naszym kraju. Jaki będzie

 

 

 

zatem radca prawny przyszłości? Jakie powinien mieć umiejętności, jak szeroki zakres wiedzy, aby sprostać coraz większej konkurencji na jakże wymagającym rynku usług prawniczych?

W ocenie Romualda Baranowicza, obecnego dziekana OIRP w Koszalinie, odpowiedź na te pytania nie jest prosta.

 

 

Od chwili wejścia w życie ustawy o radcach prawnych osiągnęliśmy bardzo wiele. Uzyskane uprawnienia do występowania w sprawach cywilnych i karnych spowodowały jednak konieczność  wyboru określonej specjalizacji zawodowej – podkreśla dziekan izby koszalińskiej. Według niego już dziś można zauważyć tendencje do jednoczenia sił, co z kolei oznacza, że w niedalekiej przyszłości  nie będzie miejsca dla radcy prawnego w pojedynkę prowadzącego kancelarię i na dodatek znającego się „na wszystkim”.

 

 

Aby skutecznie funkcjonować i rywalizować na rynku, radcowie prawni będą musieli specjalizować się w wąskich dziedzinach prawa oraz wzmacniać swoją pozycję zawodową, łącząc swoje siły i umiejętności we wspólnie prowadzonych wraz z innymi radcami firmami prawniczymi – uważa Romuald Baranowicz.

Opr. MZ